05.06.2026 13:49

Kontrowersje wokół byłego kongresmena. Platforma Polymarket kończy z nim współpracę

Były amerykański kongresmen George Santos ponownie znalazł się w centrum skandalu. Jak informuje portal CasinoBeats, powołując się na doniesienia medialne oraz doniesienia agencji AP News, platforma prognostyczna Polymarket podjęła decyzję o natychmiastowym zakończeniu płatnej współpracy z politykiem, który pełnił funkcję ambasadora marki. Decyzja ta zapadła w cieniu poważnych zarzutów dotyczących nielegalnego wykorzystywania poufnych informacji (insider trading) przy zawieraniu zakładów na innej platformie – Kalshi.

Udostępnij
Kontrowersje wokół byłego kongresmena. Platforma Polymarket kończy z nim współpracę
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Sprawa dotyczy wydarzeń z lutego, kiedy to na platformie Kalshi uruchomiono rynek prognostyczny dotyczący tego, czy George Santos pojawi się na dorocznym orędziu prezydenta USA o stanie państwa (State of the Union). Santos miał postawić znaczne sumy pieniędzy na własną obecność. Dzień przed wydarzeniem opublikował w serwisie X nagranie, w którym z pełnym przekonaniem deklarował, że weźmie udział w uroczystości. Ostatecznie jednak się na niej nie pojawił, tłumacząc to opóźnieniem lotu.

Działania te wzbudziły poważne podejrzenia o celową manipulację rynkiem. Kalshi zdecydowało się zawiesić konto byłego polityka, a cała sprawa przyciągnęła uwagę dziennikarzy i organów ścigania. Jeśli zarzuty o insider trading zostaną oficjalnie udowodnione, Santosowi grozi wieloletni wyrok pozbawienia wolności. Co istotne, zaledwie kilka miesięcy wcześniej opuścił on przedterminowo więzienie (odsiadywał wyrok 87 miesięcy za kradzież tożsamości i oszustwa finansowe) na mocy decyzji prezydenta Donalda Trumpa.

Kontratak Santosa i oskarżenia wobec mediów

George Santos w swoim tradycyjnym, agresywnym stylu odrzucił wszelkie oskarżenia. Głównym obiektem jego publicznej krytyki stał się dziennikarz NPR, Bobby Allyn, który jako pierwszy nagłośnił sprawę. Santos zarzucił mu „wymyślanie dochodzeń z powietrza” oraz „fabrykowanie zarzutów dotyczących intencji”.

Wpisy polityka uderzyły także bezpośrednio w samą platformę Kalshi. Santos oskarżył firmę o rażące naruszanie prywatności swoich klientów i dopuszczanie do wycieków danych osobowych, takich jak numery ubezpieczenia społecznego (SSN), dane z praw jazdy oraz informacje bankowe. Były kongresmen stwierdził publicznie, że licencja operacyjna Kalshi powinna zostać cofnięta do czasu zakończenia pełnego śledztwa. Przedstawiciele Kalshi odmówili oficjalnego komentarza w tej sprawie.

Koniec lukratywnego kontraktu

Afera natychmiast zebrała żniwo. Platforma Polymarket, na której Santos od kilku miesięcy aktywnie promował rynki polityczne jako płatny partner, postanowiła odciąć się od kontrowersyjnego celebryty. Jak podaje AP News, umowa ambasadorska została zerwana. Ostatni promocyjny wpis Santosa z linkiem do Polymarket pojawił się na początku czerwca.

Rynki prognostyczne związane z postacią Santosa od dawna cieszyły się ogromnym zainteresowaniem opinii publicznej. Szacuje się, że na samej platformie Kalshi wolumen obrotu na rynku związanym z jego obecnością na orędziu przekroczył 3 miliony dolarów, podczas gdy na Polymarket kwota ta wyniosła około 150 tysięcy dolarów.

Przedstawiciele branży podkreślają, że incydenty tego typu uderzają w fundamenty platform prognostycznych. Tarek Mansour, dyrektor generalny Kalshi, wielokrotnie powtarzał, że zjawisko insider tradingu niszczy zaufanie użytkowników, wysusza płynność finansową i w efekcie może doprowadzić do upadku całego rynku.

Z kolei Shayne Coplan, szef Polymarket, podchodził w przeszłości do tematu bardziej liberalnie, sugerując, że gracze posiadający unikalną przewagę informacyjną są w tego typu działalności zjawiskiem nieuniknionym, a ich obecność może paradoksalnie zwiększać dokładność rynkowych prognoz. Przypadek Santosa pokazuje jednak, że nawet dla najbardziej liberalnych platform granica tolerancji na wizerunkowe ryzyko ma swoje limity.

Udostępnij
redakcja

redakcja