Marka 888 rozpoczyna swoją działalność w czterech afrykańskich państwach
888 Holdings ogłosił uruchomienie swojej marki 888bet na czterech afrykańskich rynkach - w Kenii, Tanzanii, Mozambiku oraz Zambii.
Wejście na rynek afrykański
Przypomnijmy, że w marcu bieżącego roku założona została 888Africa, która ma obsługiwać wybrane rynki zakładów i gier online w Afryce. 888 początkowo zainwestował w mniejszościowy udział przedsięwzięcia, ale sytuacja zmieniła się w przeciągu kolejnych tygodni i ostatecznie firma posiada 100% udziałów w 888Africa.
Teraz zadecydowano o tym, że operator 888bet zostanie wprowadzony na rynki w Kenii, Tanzanii, Mozambiku oraz Zambii. W tych krajach gracze będą mieli dostęp do zakładów sportowych online. Co więcej, konsumenci w Zambii będą mogli również brać udział w grach kasynowych online poprzez platformę 888casino.
Zapowiedź kolejnych działań
Jak zapowiedział Christopher Coyne, szef 888Africa, operator w przyszłości planuje działania na kolejnych rynkach w Afryce: – Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się osiągnąć cel i uruchomić 888 na czterech regulowanych rynkach i stało się to w przeciągu sześciu miesięcy od założenia firmy. Jest to ważny ruch, który zapewnia nam możliwość podjęcia następnych kroków.
– Przyznam, że mamy ogromne ambicje. Wierzymy, że siła, historia i zaufanie dla marki 888 da nam prawdziwą przewagę konkurencyjną. Naszym celem jest zbudowanie pozycji lidera na rynku w całej Afryce – dodał Coyne.
Swoje zdanie wyraził także Itai Pazner, dyrektor naczelny 888: – Wspaniale jest widzieć Christophera i jego zespół, który z powodzeniem radzi sobie w Afryce. Poprzez wejście do czterech państw rozpoczęliśmy historię. Czujemy, że Afryka ma spory potencjał. Będziemy robić wszystko, by gracze stamtąd byli zadowoleni i ufali naszej marce.
Bartłomiej Płonka
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).