Niski hazard i prokuratura
Państwo nie może produkować przestępców, by potem ich ścigać
– „CBŚ bada czy biznes ten miał związek z przestępczością zorganizowaną w Polsce, czy automaty nie służyły praniu pieniędzy” – doniosły 3 kwietnia 2009 r. wszystkie ważniejsze media w kraju.
Akcja policjantów miała związek ze śledztwem prowadzonym od jesieni ubiegłego roku przez Prokuraturę Apelacyjną w Białymstoku.
W jej ramach w całej Polsce zabezpieczono około 300 automatów. Ich właściciele posiadali stosowne zezwolenia na ich eksploatację.
W publicznych wypowiedziach rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji podinspektor Mariusz Sokołowski informował, że była to jedna z najbardziej skomplikowanych operacji CBŚ.
Wzięło w niej udział blisko 500 policjantów, którzy wkroczyli do ponad 100 lokali w 13 województwach: między innymi w Zachodniopomorskim, Pomorskim, Warmińsko-Mazurskim, Podlaskim, Lubelskim, Małopolskim, Świętokrzyskim, Łódzkim, Śląskim, Opolskim, Dolnośląskim, Wielkopolskim, Kujawsko-Pomorskim.
Biegli mają teraz ustalić, czy służyły one niskiemu, czy wysokiemu hazardowi.
Dionizy Zejer
Więcej Automaty
Fiasko pełnego przejęcia Ainsworth: Novomatic nie osiąga progu 75 proc. udziałów
Austriacki gigant gier i technologii Novomatic AG nie zdołał przejąć pozostałych akcji australijskiego producenta automatów Ainsworth Game Technology, mimo że miał większościowy pakiet udziałów. Oferta wykupu akcji zakończyła się niepowodzeniem, gdy większość mniejszościowych akcjonariuszy nie poparła transakcji do ustalonego terminu.