Bukmacherka 25 maja 2016

Nowa Ustawa – komentarz adwokata

autor: Interplay
W dniu dzisiejszym w Gazecie Prawnej przedstawione założenia do projektu nowelizacji ustawy hazardowej skomentował adwokat Dawid Korczyński.

Ministerstwo Finansów poinformowało, że gotowy jest już projekt nowelizacji ustawy o grach hazardowych. Czy rzeczywiście problemy związane z hazardem zostaną rozwiązane?
„Póki co znamy założenia, a nie konkretne rozwiązania. Ale już na tym etapie trzeba się zastanowić, czy przygotowane przez resort zmiany są wynikiem analizy mierzalnych danych dotyczących zagrozeń związanych z hazardem, czy intuicyjną oceną zjawiska i taką samą próbą regulacji branży. Z pewnością za właściwy kierunek należy uznać liberalizację regulacji dotyczących gry w pokera. Natomiast wątpliwości budzi objęcie monopolem państwa gier na automatach. Czy takie rozwiązanie rzeczywiście podyktowane jest względami zdrowia i bezpieczeństwa publicznego, czy raczej względami fiskalnymi?”
Resort wskazuje też, że trzeba podnieść kary dla podmiotów, które nie stosują się do przepisów ustawy. Słusznie?
„O ile odpowiedzialność karna skarbowa nie budzi większych obiekcji, o tyle w przypadku sankcji administracyjnych brak jest jednolitego modelu odpowiedzialności, odpowiednich gwarancji i standardów stosowania sankcji oraz jasno określonego kręgu podmiotów, na które sankcje mogą być nakładane. Celowe byłoby, żeby ustawodawca dokonując zmian w zakresie kar, uporządkował tę materię.”
Czego oczekiwałby pan od ministerstwa jako prawnik prowadzący sprawy dotyczące gier hazardowych?
„Sądzę, że wszelkie ograniczenia w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej powinny stanowić ostateczność i przed ich wprowadzeniem konieczne jest przedstawienie oceny i skali negatywnych skutków hazardu. Dotychczas tego w działaniach państwa brakowało. Ustawodawca – i nie dzielę tu polityków na poszczególne opcje partyjne – traktuje hazard jako coś złego, czego najlepiej byłoby całkowicie zakazać. A hazard to może i kontrowersyjna branża, w której działają przedsiębiorcy, ale nadal dopuszczalna przez prawo unijne. I projektując przepisy warto, by ustawodawca o tym pamiętał.”
Całość do przeczytania w dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej.