Olgierd Cieślik: „Wszystkie partnerstwa traktujemy długofalowo”
W weekend na warszawskim Torze Służewiec odbył się turniej esportowy LOTTO Puchar Zdobywców Pucharów i GameJamSquare. Oba te wydarzenia były możliwe dzięki mecenatowi marki LOTTO. Porozmawialiśmy o tym z samym Prezesem Totalizatora Sportowego – Olgierdem Cieślikiem.
Maciej Akimow: W ostatnim czasie Totalizator Sportowy bardzo mocno postawił na rozwój produktów internetowych. Czy właśnie z tego względu Totalizator mocno zaangażował się we wspieranie Esportu, który bezpośrednio kojarzony jest z internetem?
Olgierd Cieślik: Była to naturalna droga. Mamy tradycyjne produkty w sieci naziemnej. Mamy tradycyjne partnerstwa sportowe tj. współpraca z PKOl-em czy Ekstraklasą, a teraz rozpoczęliśmy nową działalność. Działalność innowacyjną, czyli wejście z produktem w internecie, nowe produkty w postaci jedynego legalnego kasyna Totalcasino, więc w konsekwencji pozyskujemy nowych partnerów. Innych, innowacyjnych i stąd wejście w esport, a nie jest to pierwsza impreza w tym roku, przy której jesteśmy.
Maciej Akimow: Przed chwilą na konferencji powiedział Pan, że zaangażowanie w esport będzie długofalowe. Czy zatem możemy spodziewać się kolejnych partnerstw i aktywności na tym polu?
Olgierd Cieślik: Wszystkie partnerstwa które posiadamy traktujemy długofalowo. Nie chcę zdradzać jeszcze wszystkich szczegółów, ale jeśli nie w tym roku, to na pewno w kolejnym zrobimy jeszcze coś nowego.
Maciej Akimow: Czy zaangażowanie w esport może być sposobem na dotarcie do innej i nieco młodszej grupy klientów, która np. nie ogląda już telewizji i nie śledzi tradycyjnych mediów, a np. dużo czasu spędzają w internecie?
Olgierd Cieślik: Oczywiście pamiętamy też, że produkty LOTTO skierowane są do grupy 18+. Jeśli mówimy już o młodych klientach, to wszystkie nowoczesne formy dotarcia są bardzo cenne i stąd nasze wsparcie esportu.
ip
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).