Organizator IEM nie widzi nic złego we współpracy z rosyjskim bukmacherem?
W drugiej połowie września br. informowaliśmy na naszych łamach, że na przełomie stycznia i lutego 2023 roku do katowickiego „Spodka” wróci Intel Extreme Masters. Mowa o jednym z największych wydarzeń e-sportowych na świecie. Z uwagi na fakt, że na stronach informujących o imprezie wśród partnerów wymieniany był rosyjski operator 1xBet, który nie posiada polskiej licencji, a także oskarżany jest o szereg przestępstw, wysłaliśmy odpowiednie pytania do działu prasowego Intel Extreme Masters oraz Miasta Katowice. Z odpowiedzi wynika, że polska ustawa hazardowa najpewniej nie zostanie złamana, lecz organizator IEM najwyraźniej nie przejmuje się tym, że współpracuje z rosyjską firmą bukmacherską, która oskarżana jest m.in. o wspieranie reżimu Wladimira Putina.
O co chodzi?
Przypomnijmy w telegraficznym skrócie w czym tkwi problem. Otóż 1xBet pozostaje jednym ze sponsorów Intel Extreme Masters. Co prawda z informacji przez nas uzyskanych wynika, że logo tego bukmachera jako partnera imprezy nie będzie widoczne w Katowicach ani na belkach reklamowych widocznych dla kibiców z Polski, ale sprawa nadal budzi etyczne wątpliwości. Mowa bowiem o operatorze, wobec którego wystosowana jest długa lista zarzutów.
Przypomnijmy niektóre z nich: łamanie przepisów hazardowych wielu państw, kradzież własności intelektualnej, niewypłacalność, pranie pieniędzy i wsparcie dla reżimu Władimira Putina. Dla rosyjskiego operatora zasady moralne i etyczne nie są żadnym wyznacznikiem. W przeszłości firma prowadziła chociażby zakłady na rozgrywki dzieci, reklamowała się na stronach internetowych zawierających treści niezgodne z prawem, zdecydowała się nawet na realizację kontrowersyjnego pomysłu „kasyna Pornhub”. Wszystkie działania 1xBet doprowadziły w końcu do tego, że wiele klubów piłkarskich, takich jak chociażby Chelsea, Tottenham i Liverpool zdecydowały się zakończyć współpracę z operatorem.
Więcej o zarzutach skierowanych w stronę 1xBet pisaliśmy w tym artykule
Tak długa lista zarzutów najwidoczniej nie robi wrażenia na organizatorze IEM, który nadal zamierza współpracować z bukmacherem, którego właściciele są ścigani przez Interpol.
Polska ustawa nie zostanie złamana, ale IEM nie widzi nic złego w działaniach 1xBet?
Tak jak wspomnieliśmy we wrześniu br. wysłaliśmy pytania do organizatora IEM i miasta Katowice. Odpowiedź w formie oświadczenia otrzymaliśmy jednak tylko od Ewy Lipki, która pełni funkcję Zastępcy Naczelnika w Wydziale Komunikacji Społecznej w Urzędzie Miasta Katowice:
– W odpowiedzi na e-mail z dnia 22.09.2022 roku informuję, że zwróciliśmy się o stanowisko w tej sprawie do organizatora Intel Extreme Masters Katowice. Od pierwszych chwil zbrodniczej inwazji Rosji na Ukrainę potępialiśmy zdecydowanie agresora – realizowaliśmy szereg działań pomocowych dla uchodźców na terenie Katowic, jak i na terenie Ukrainy – prezydent dwukrotnie uczestniczył w misjach humanitarnych, jak i organizowaliśmy zbiórki. Symbolicznie także okazaliśmy jako miasto wsparcie poprzez ekspozycje barw narodowych Ukrainy na katowickim Rynku. Organizator IEM zapewnił nas, że wszelkie działania są podejmowane zgodnie z polskim prawem. Otrzymaną informację zamieszczam poniżej.
Oświadczenie organizatora IEM: Przestrzegamy polskiego prawa i przepisów dotyczących wszystkich części wydarzenia, w tym reklam oraz widoczności naszych partnerów. Oznacza to, że partner, o którym mowa, nie będzie widoczny ani reklamowany wśród polskiej publiczności podczas wydarzenia na żywo.
***
Mamy zatem zapewnienie, że po naszej interwencji w Katowicach nie zobaczymy logotypu operatora oskarżanego o liczne przestępstwa. Tym samym polska ustawa hazardowa nie zostanie złamana (mamy taką nadzieję), lecz nadal pozostają wątpliwości, czy normy etyczne i moralne nie zostały mocno naruszone.
Bartosz Burzyński
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).