Ogolna 8 lipca 2022

Prezes CRGL specjalnie dla Interplay o firmach współpracujących z Rosją [wywiad]

autor: Maciej Akimow
W czerwcu na Interplay pojawił się artykuł o firmach, które według Ukraińskiej Komisji Regulacji Hazardu i Loterii współpracowały lub w dalszym ciągu współpracują z Rosją. Nasza redakcja porozmawiała na ten temat z Ivanem Rudym, prezesem CRGL, który został wybrany na to stanowisko w październiku 2020 roku. Ivan Rudy to również były generał jednostek specjalnych z Donbasu, członek rady weteranów i zaufany człowiek prezydenta Zełenskiego. Obecnie również bierze udział w działaniach militarnych na rzecz obrony Ukrainy.

Pod koniec marca na stronie CRGL pojawił się apel wzywający firmy działające w branży do zaprzestania współpracy z Rosją. Co zmieniło się od tamtego czasu? 

Ukraińska Komisja Regulacji Hazardu i Loterii (CRGL – przyp. red.) każdego dnia robi wszystko, co w jej mocy, aby pomóc w powstrzymaniu rosyjskiej machiny wojennej. Zaapelowaliśmy do społeczności międzynarodowej o wsparcie oraz pomoc w rozpowszechnianiu informacji dotyczących sytuacji na Ukrainie. Nasz apel skierowaliśmy do przedstawicieli firm hazardowych i loterii w 42 krajach świata. Reakcja była błyskawiczna i zdecydowana. W efekcie większość państw wstrzymała wszelkie partnerstwa i stosunki handlowe z Rosją, a sankcje dotknęły również rosyjskie firmy bukmacherskie.

Niemniej jednak czekamy na jeszcze większy odzew, bardziej efektywne wsparcie i oczywiście jasne deklaracje zagranicznych kapitałów o wycofaniu się rynku rosyjskiego. Społeczność międzynarodowa musi zrozumieć, że nie ma tutaj miejsca na bierność. W świecie, w którym zbrodnie nie spotykają się ze zdecydowanym sprzeciwem, nie może być mowy o rozwoju biznesu.

Czytaj: Kto z branży hazardowej dalej współpracuje z Rosją?

Nawiązanie trwałej relacji z organami regulującymi różnych państw pozostaje jednym z priorytetów CRGL. Już na początku rosyjskiej agresji na pełną skalę, rozpoczęliśmy poszukiwanie wsparcia dla Ukrainy. CRGL wezwało do wstrzymania członkostwa rosyjskich firm w międzynarodowych organizacjach i zablokowania udziału rosyjskich przedstawicieli w jakichkolwiek wydarzeniach międzynarodowych. Oczywiście zaapelowaliśmy również do międzynarodowych firm działających w branży bukmacherskiej o zerwanie wszelkich relacji z krajem agresora: zaprzestanie wspierania rosyjskich rozgrywek sportowych, wstrzymanie dostawy oprogramowania oraz wsparcia technicznego dla firm oraz klientów. Co więcej, CRGL opracowała również projekt rozporządzenia, zgodnie z którym istniałaby możliwość zastosowania sankcji wobec firm działających w branży. Jesteśmy w trakcie trakcie uzgadniania założeń dokumentu z odpowiednimi władzami.

Na liście firm, które współpracowały z Rosją mogliśmy znaleźć wielu światowych potentatów, jak chociażby Novomatic, Greentube (jedną z marek Novomatic), Netent, Sbtech czy Sportdata. Co jest powodem tego, że te firmy działały lub nadal działają na rosyjskim rynku? 

Nie możemy odpowiadać za politykę i wartości wyznawane przez międzynarodowe korporacje. Fakt zerwania jakichkolwiek stosunków z Rosją przez firmy jest w dużej mierze zależny od skali nakładanych na kraj sankcji. Wszystko zależy od tego czy firmy, które wspierają reżim Putina i nadal działają w Rosji będą czuły, że ich biznes może na takim ruchu ucierpieć. Wiemy już, iż skala nałożonych sankcji sprawiła, że rosyjski rynek stał się wyjątkowo mało atrakcyjny dla inwestorów.

Biorąc pod uwagę fakt, że proces luzowania sankcji może trwać latami, cały kraj poważnie na tym ucierpi i na pewno nie będzie się w stanie szybko odbudować. Dlatego firmy wspierające zbrodniczy reżim odczują straty zarówno jeśli chodzi o reputację, jak i o finanse.

Inne kraje również powinny wywierać presję na to, by firmy zerwały współpracę z Rosją? 

Tak, jest to niezwykle ważne. Chcielibyśmy, aby była to integralna część kolejnego pakietu sankcji. Oczywiście branża rozrywkowa nie wiąże się z tak ogromnymi wpływami jak ta naftowo-gazowa, jednak firmy bukmacherskie również zatrudniają ludzi. Utrata przez nich miejsc pracy bezpośrednio przyczyni się do zwiększenia poziomu destabilizacji państwa i może sprawić, że społeczeństwo w końcu sprzeciwi się reżimowi, żądając zakończenia wojny.

Pieniądze, które zasilają rosyjski budżet wraz z inwestycjami zagranicznych firm przyczyniają się do tego, że Rosja nadal jest w stanie prowadzić działania zbrojne. Z tego właśnie powodu chcemy, aby społeczność międzynarodowa wprowadziła całkowity zakaz interakcji z rosyjskim biznesem. Myślę, że w sytuacji otwartej agresji ze strony Rosji jest to odpowiednia reakcja, którą powinien poprzeć cały cywilizowany świat. Nacisk na reżim Putina we wszystkich sferach to adekwatna odpowiedź na szantaże dotyczące wstrzymania dostaw gazu czy żywności, do których ucieka się Rosja.

Rosyjska agresja rozpoczęła się w momencie wielkich zmian w ukraińskim przemyśle hazardowym. Wiele firm gotowych było do zainwestowania w ukraiński rynek gier. Czy fakt, że sporo firm nadal pozostaje na rosyjskim rynku może w przyszłości wpłynąć na sposób ich oceny przez CRGL jako potencjalnych inwestorów? 

CRGL zawsze stawia na pierwszym miejscu interes narodowy i prawo. Powiem szczerze: te firmy, które nadal współpracują z rosyjskim biznesem muszą rozumieć ryzyko wynikające z takiego „partnerstwa”. Jeśli nadal brakuje im zasad moralnych, powinni przynajmniej przeanalizować swoją przyszłość, która jest teraz silnie powiązana z sytuacją gospodarczą Federacji Rosyjskiej. Muszą oni brać pod uwagę wzmocnienie wpływu sankcji, których zasięg będzie się coraz bardziej zwiększał. W społeczności hazardowej jakiekolwiek wspomnienie o współpracy z Rosją będzie tematem tabu. Ukraina będzie za to stale zwiększać swój potencjał w Europie Wschodniej, tak by powrócić do stanu, który obserwowaliśmy przed inwazją. Jestem pewien, że tak się stanie.

Każdy argument przekonujący o braku możliwości zerwania współpracy z Federacją Rosyjską, ponieważ jest to ogromny rynek może zostać łatwo obalony przez podstawowe fakty. Współpraca z objętym sankcjami gospodarczymi krajem agresora nie może być jakkolwiek korzystna. Jednocześnie rozumiemy, jak istotne są stopniowo podejmowane działania związane z informowaniem społeczeństwa oraz poszerzaniem sankcji wobec Rosji. Przyczyni się to jeszcze większej izolacji i będzie dobrym powodem do wycofania się z partnerstwa z reżimem Putina.

Wiele firm i organizacji z branży hazardowej zadeklarowało pomoc dla Ukrainy. Jak to wsparcie wygląda w tym momencie? 

Chcę podkreślić, że branża gier mocno wspiera Ukraińskie Siły Zbrojne, jak i samych Ukraińców napotykających trudności spowodowane przez rosyjską agresję. Organizacje przekazały spore darowizny, otworzyły fundusze charytatywne czy też zapoczątkowały specjalne inicjatywy. Na przykład, od każdego depozytu kasyno przelewa konkretną sumę pieniędzy na pomoc Ukrainie, na fundusz charytatywny „Wróć żywy” czy na rzecz potrzeb obronnych ojczyzny.

Organizowane są turnieje charytatywne, gdzie z pomocą graczy zbierane są pieniądze na zakup sprzętu medycznego czy pomoc dla mieszkańców zrujnowanych miast. Istnieją również przykłady tworzenia nowych gier, dzięki czemu, w ramach pomocy międzynarodowych firm, powstają nowe miejsca pracy dla Ukraińców.

Czy jest jeszcze coś co chcielibyście przekazać branży hazardowej? 

“Walczcie i wygrajcie tę bitwę” będzie zbyt banalne? (uśmiech) Wydaje mi się jednak, że to wcale nie taki banał. Zapewnienie stabilności rynku leży w interesie całej społeczności. Walka ze złem, które chce sprowadzić mrok na cały świat również. Dzięki wspólnej pracy możemy zbudować przestrzeń, w której Ukraina oraz jej gospodarka będą mogły się rozwijać. Zależy nam także na stworzeniu ustrukturalizowanego systemu wzajemnych relacji, w którym każdy będzie znał zasady i swoje obowiązki. Im szybciej wszyscy dojdą do wniosku, żeby swoją przyszłość budować na wartościach, a nie na “prymitywnym pokoju”, który chce nam narzucić Rosja, tym szybciej będziemy w stanie wykształcić tego typu konstruktywne relacje. Odnosi się to zarówno do branży hazardowej, jak i do wszystkich innych dziedzin życia.

Chcąc nie chcąc, przyszedł czas na poważne decyzje. Wojna się zakończy, a Rosja pozostanie odizolowanym, dotkniętym sankcjami, przegranym krajem. Decyzje, które podejmiesz teraz, nawet biorąc pod uwagę ryzyko potencjalnych strat, są przejawem zwycięstwa.

Tak czy inaczej, nie będzie możliwe kontynuowanie interakcji z Federacja Rosyjską. Sankcje nie znikną, rynek zostanie zamknięty. Przyjemne jest nawet mówienie o takich perspektywach.

Zarówno biorąc pod uwagę kwestie moralne, jak i te dotyczące budowy biznesu, wszystko przemawia za tym, żeby wycofać się z rosyjskiego rynku. Mam nadzieję, że zrozumienie tego przez wszystkich jest tylko kwestią czasu.

Rozmawiał Maciej Akimow