STS na dłużej z Futsal Ekstraklasą
Największy polski bukmacher, STS doszedł do porozumienia z Futsal Ekstraklasą w sprawie przedłużenia umowy sponsorskiej. Kontrakt przedłużono o dwa i pół roku, a więc do czerwca 2022 roku STS będzie oficjalny oficjalnym bukmacherem najwyższej klasy piłkarskich rozgrywek halowych.
Umowa zawiera wiele standardowych elementów. W tym ekspozycję marki STS podczas meczów w najwyższej klasie piłkarskich rozgrywek halowych. Logo firmy bukmacherskiej pojawi się m.in. na bandach LED, a także w materiałach wideo oraz telewizyjnych transmisjach na żywo. Co więcej kontrakt przewiduje wspólne działania w mediach społecznościowych, a także na stronach internetowych Futsal Ekstraklasy i jej klubów.
– Przedłużenie naszej współpracy z Futsal Ekstraklasa to kolejny etap umacniania pozycji STS jako preferowanego bukmachera wśród fanów futbolu. Oprócz współpracy z reprezentacją Polski w piłce nożnej czy topowymi klubami piłkarskimi angażujemy się w działania na pozostałych polach związanych z tym sportem. Potwierdza to m.in. niedawne wsparcie seniorskiej drużyny Urania Ruda Śląska, które pokazuje jak istotna jest dla nas współpraca z różnymi organizacjami na terenie całego kraju. Umowa z Futsal Ekstraklasa idealnie wpisuje się w naszą długoterminową aktywność sponsorską – powiedział prezes STS, Mateusz Juroszek.
Z przedłużenia umowy zadowolony jest również prezes Futsal Ekstraklasy, Maciej Karczyński: – Jestem bardzo zadowolony z przedłużenia na kolejne dwa i pół roku umowy z tak uznaną marką na rynku, jaką jest STS. Silny partner długofalowo wspierający Futsal Ekstraklasę powoduje, że nasze rozgrywki nabierają rozpędu. Umowa partnerska i sponsoringowa zwiększa stabilność i możliwości rozwoju naszej zawodowej ligi.
Bartosz Burzyński
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).