10.07.2026 18:09

Szara strefa w Unii Europejskiej rośnie w siłę. Niepokojące dane

Podczas okrągłego stołu zorganizowanego w Parlamencie Europejskim zaprezentowano najnowsze dane dotyczące szarej strefy w europejskim sektorze gier online. Z raportu wynika, że wartość nielegalnego rynku w Unii Europejskiej osiągnęła w 2025 roku rekordowy poziom 91,6 miliarda euro.

Udostępnij
Szara strefa w Unii Europejskiej rośnie w siłę. Niepokojące dane
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Spotkanie odbyło się z inicjatywy europosła Lukasa Mandla we współpracy z European Casino Association (ECA) – organizacją reprezentującą licencjonowany sektor kasyn naziemnych i internetowych w Europie. Głównym punktem wydarzenia było przedstawienie wyników corocznego badania wpływu rynkowego, przygotowanego na zlecenie ECA przez firmę analityczną Gambling Compliance International (GCI).

Skala zjawiska i straty budżetowe

Z opublikowanych danych wynika, że wartość nielegalnego rynku gry na pieniądze skierowanego do unijnych konsumentów wzrosła w 2025 roku o około 14% w stosunku do roku ubiegłego. Według szacunków GCI, tak dynamiczny rozwój podziemia gamblingowego przełożył się na stratę rzędu 22,9 miliarda euro w potencjalnych wpływach podatkowych dla budżetów państw członkowskich UE. Ponadto raport wskazuje, że nielegalni operatorzy generują obecnie większość przychodów z gry na pieniądze online w dwudziestce siódemce, a aktywną ofertę do europejskich graczy kieruje ponad 6200 niezarejestrowanych podmiotów.

W unijnym prawodawstwie granica jest wyraźna: operator jest uznawany za legalny tylko wtedy, gdy posiada licencję wydaną przez państwo, w którym świadczy usługi. Wszystkie podmioty działające bez wymaganych lokalnych zezwoleń są klasyfikowane jako nielegalne.

Zagrożenia i brak regulacji

Uczestnicy debaty, która toczyła się zgodnie z zasadą Chatham House, szczegółowo omówili różnice pomiędzy sektorem regulowanym a szarą strefą. Podkreślono, że licencjonowane podmioty podlegają surowym rygorom prawnym, wdrażają programy odpowiedzialnej gry oraz rzetelnie odprowadzają podatki.

Z kolei podmioty nielegalne funkcjonują całkowicie poza systemem nadzoru. Do głównych zarzutów wobec nich należą: całkowite omijanie procedur przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML), co stwarza ryzyko ułatwiania finansowania działalności przestępczej; brak weryfikacji wieku i tożsamości użytkowników, a przez to bezpośrednie kierowanie agresywnego marketingu do osób nieletnich i grup wrażliwych; unikanie opodatkowania w krajach, w których generowane są zyski; stosowanie praktyk dezinformacyjnych i wprowadzających w błąd, takich jak bezprawne wykorzystywanie logotypów legalnych marek gamblingowych w celach manipulacji.

Postulat zacieśnienia współpracy międzynarodowej

W debacie wzięło udział szerokie spektrum przedstawicieli instytucji unijnych oraz krajowych, w tym delegaci Komisji Europejskiej, Europejskiego Urzędu ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy (AMLA), Eurojustu, Grupy Wspólnej Kontroli Parlamentarnej nad Europolem, a także krajowi regulatorzy rynku gier i eksperci branżowi.

Wszyscy uczestnicy zgodnie wskazali, że skuteczna walka z transgranicznym charakterem nielegalnej gry na pieniądze wymaga wypracowania skoordynowanych mechanizmów reagowania. Kluczowe ma być ściślejsze połączenie działań organów ścigania, jednostek analityki finansowej, instytucji bankowych oraz sektora licencjonowanego. Dyskusja zbiegła się w czasie z propozycją reformy mandatu Europolu, co – zdaniem unijnych decydentów i przedstawicieli ECA – stanowi szansę na skuteczniejsze egzekwowanie prawa i ograniczenie aktywności przestępczej w przestrzeni cyfrowej.

Udostępnij
redakcja

redakcja