Współpraca kwitnie. Światowy potentat i Lech Poznań razem na dłużej
Współpraca Lecha Poznań z firmą StatsBomb rozwija się w najlepsze. Dostarczyciel danych sportowych nadal będzie kooperował z klubem ze stolicy Wielkopolski.
„Cieszymy się, że możemy odnowić naszą współpracę z Lechem Poznań, który nadal będzie mieć dostęp do naszego wiodącego na rynku zestawu danych podstawowych i platformy StatsBomb IQ” – ogłosiła za pośrednictwem Twittera firma StatsBomb.
StatsBomb jest światowym potentatem w dziedzinie zaawansowanych statystyk piłkarskich. Obszar działalności StatsBomb poszerzonej analizy danych wykracza jednak poza piłkę nożną, ponieważ jest mocno związany również z innymi dyscyplinami, takimi jak koszykówka (NBA) czy futbol amerykański (NFL).
https://twitter.com/StatsBomb/status/1683842066193977344
Przedstawiciele Lecha Poznań byli jednym z nielicznych polskich klubów, jeśli chodzi o reprezentowanie PKO Ekstraklasy na konferencji StatsBomb organizowanej na stadionie Chelsea, Stamford Bridge w październiku 2021 roku. – Gdyby takie spotkanie odbyło się dziesięć lat temu, to na sali większość byłaby sceptycznie nastawiona do wejścia zaawansowanej analizy statystycznej do futbolu. Teraz jednak to się mocno zmienia – powiedział wówczas Bartłomiej Grzelak, szef działu naukowego w Lechu Poznań.
Utworzony przy Bułgarskiej departament ma zapewniać skuteczne wsparcie działalności klubu. Przy dużej liczbie danych gromadzonych codziennie za pomocą wielu narzędzi technologicznych ma za zadanie zarządzanie, analizowanie i monitorowanie takich informacji. A przy tym współpracować z działem sportu, skautingu, sztabem szkoleniowym, trenerami przygotowania motorycznego, ale też obszarami pozasportowymi.
Nauka wchodzi coraz szerzej do sportu, dlatego też klub kilka miesięcy temu rozpoczął współpracę z wydziałem matematyki i informatyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Doktor Tomasz Piłka znalazł się zresztą w strukturach Kolejorza. Natomiast Grzelakowi w wyjeździe do Londynu towarzyszyli naukowcy z uczelni.
Adrian Janiuk
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).