888 sfinalizowało proces przejęcia William Hill
888 Holdings zakończyło proces przejęcia William Hill. W związku z tym, u brytyjskiego bukmachera nastąpiły zmiany organizacyjne. Z firmy odszedł dotychczasowy CEO - Ulrik Bengtsson. Z kolei funkcję CFO przestał pełnić Eric Hageman.
Zakończony proces
Cała transakcja związana z przejęciem William Hill kosztowała 888 prawie 2 miliardy funtów (1.95 mld funtów). Pierwotna kwota wynosiła nieco więcej, gdyż Caesars oraz 888 uzgodniły transakcję na 2,2 miliarda funtów. Obie strony doszły do porozumienia w sprawie obniżenia ceny zakupu aktywów.
Tę decyzję argumentowano zmianami w gospodarce oraz warunków regulacyjnych. Jak się również okazało, licencja William Hill na prowadzenie działalności w Wielkiej Brytanii była w trakcie przeglądu.
Zmiany w William Hill
888 pracuje nad włączeniem William Hill oraz Mr Green do swojego portfolio marek. W ramach tego procesu, firma ogłosiła istotne zmiany na najważniejszych stanowiskach William Hill. Dotychczasowy CEO – Ulrik Bengtsson odszedł z firmy. Brytyjskiego bukmachera opuścił także Chief Financial Officer (CFO) – Eric Hageman.
Nie mówimy jednak o całkowitej rewolucji na najważniejszych stanowiskach, gdyż posadę Chief People Officer zachował Mark Skinner. Z kolei Satty Bhens nadal będzie pełnić rolę Chief Product and Technology Officer. Za William Hill zacznie odpowiadać Itai Pazner, czyli dotychczasowy CEO 888. Z kolei rolę CEO pełnić będzie Yariv Dafna, natomiast funkcję COO otrzyma Guy Cohen.
O zakończeniu procesu przejęcia William Hill wypowiedział się Itai Pazner: – Z przyjemnością ogłaszamy zakończenie procesu związanego z przejęciem William Hill. Zbudowaliśmy wyjątkowy zespół kierowniczy, łącząc mocne strony obu firm. Z wielkim optymizmem patrzę w przyszłość. Chciałbym podziękować Ulrikowi oraz Erikowi za wspaniałą pracę, jaką wykonali w William Hill i życzę im wszystkiego dobrego.
Wojciech Gancarz
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).