06.07.2026 10:21

Agresywna reklama zakładów sportowych w Brazylii? Regulator reaguje

Trwające mistrzostwa świata w piłce nożnej tradycyjnie zalały Brazylię falą narodowych barw, flag i wszechobecnych dyskusji o futbolu. Jednak tegorocznemu turniejowi towarzyszy zupełnie nowy, dominujący temat: agresywna reklama zakładów sportowych.

Udostępnij
Agresywna reklama zakładów sportowych w Brazylii? Regulator reaguje
Autor zdjęcia: PressFocus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Jak donosi agencja Associated Press, w kraju dynamicznie rośnie zaniepokojenie skutkami społecznymi, jakie niesie za sobą ta masowa gra na pieniądze, wpędzająca wielu obywateli w paraliżujące długi. Statystyki brazylijskiego ministerstwa zdrowia pokazują drastyczny skok – w ciągu ostatnich pięciu lat liczba osób szukających profesjonalnej pomocy w leczeniu uzależnienia od gry na pieniądze wzrosła ponad dwukrotnie.

Istotny trend

Zależność między mundialem a boomem w branży jest uderzająca. Badanie przeprowadzone przez brazylijską firmę fintech Klavi na grupie 1,2 miliona osób wykazało, że od rozpoczęcia turnieju odsetek Brazylijczyków biorących udział w tego typu grach wzrósł ponad trzykrotnie – z 11% w maju do około 35% pod koniec czerwca. Oburzenie opinii publicznej i polityków z różnych stron sceny politycznej wywołał zwłaszcza format reklam, które wykroczyły daleko poza zwykłe bloki komercyjne. Bukmacherzy zaczęli integrować swoje przekazy bezpośrednio z komentarzem sportowym, oferując kursy w czasie rzeczywistym ustami prezenterów.

Kto jest pod lupą?

Na celowniku brazylijskich urzędów i organów samoregulacyjnych znalazła się m.in. platforma CazeTV, transmitująca mecze na YouTube. Krajowy Sekretariat Konsumencki wszczął dochodzenie w sprawie potencjalnych nieprawidłowości, wskazując, że wplecione w główny program treści promocyjne bez barier trafiają do grup wrażliwych, w tym dzieci i młodzieży. W efekcie zalecono zawieszenie tych formatów. Brazylia stała się już trzecim największym rynkiem sportowej gry na pieniądze na świecie, ustępując jedynie USA i Wielkiej Brytanii, a koszty społeczne związane z tą branżą – według szacunków Instytutu Studiów nad Polityką Zdrowotną – sięgają miliardów reali rocznie, ciągnąc za sobą wzrost przypadków depresji.

Udostępnij
redakcja

redakcja