Ogolna 6 września 2021

Better Collective złamało ustawę hazardową? Ludzki błąd i szybka reakcja po interwencji Interplay

Nowelizacja ustawy hazardowej weszła w życie niemal cztery i pół roku temu. Od tego czasu wiele się zmieniło na polskim rynku, ale niestety zdarza się, że nielegalne podmioty nadal są promowane w naszym kraju. I to przez duże firmy, ponieważ za taką trzeba uznać Better Collective, który opiera swoją działalność na systemach partnerskich dedykowanych operatorom z branży iGaming. Całość na szczęścia okazała się tylko ludzkim błędem, a nie celowym działaniem.

Jedną z misji naszego serwisu jest ochrona legalnie działającego rynku. Dlatego gdy niedawno natknęliśmy się na reklamę PPC wygenerowaną przez Better Collective, promującą nielicencjonowanego bukmachera, Betsson, postanowiliśmy zbadać sprawę.

 

“Niefortunny ludzki błąd”

Przed tygodniem redakcja Interplay wysłała pytania do Better Collective, by sprawdzić, czy w firmie mają w ogóle świadomość, że być może została złamana ustawa hazardowa.

Pytania redakcji Interplay

1. Better Collective broke the gambling law by promoting the operator without legal licenses in Poland. For this purpose, google tools and advertising in the PPC model were used. What is the Better Collective position on that issue?
2. How does Better Collective book and report revenues from offshore companies to the Swedish Stock Exchange?
3. Do other legally operating operators in Poland have no objections to the promotional activities of offshore companies undertaken by Better Collective?

Poniżej cytujemy odpowiedź, którą otrzymaliśmy od Senior Director, Group Strategy and Execution, Esbena Skou Vinthera

At Better Collective, we have a clear policy to only promote bookmakers with a license to operate in Poland. In this case, an unfortunate human error happened. The ad was taken down as soon as it was discovered. It was live for less than 48 hours, received only one click and generated no revenue. There should be no doubt that Better Collective takes licensing very seriously and we have now taken measures to prevent this from happening again. 

***

Na podstawie powyższej odpowiedzi jasno widać, że Better Collective miało świadomość, że przez pewien okres czasu promował w Polsce nielegalnego operatora. Stanowisko firmy mówi również, że doszło do takiej sytuacji z powodu błędu ludzkiego.

Stanowisko firmy bukmacherskiej STS

We wrześniu 2019 roku do mediów trafiła informacja, że właściciele Grupy STS oraz Atal – za pośrednictwem spółki Betplay International dokonali inwestycji kapitałowej w firmę Better Collective. Wartość inwestycji wyniosła milion euro. Z tego powodu skierowaliśmy również pytania do największego legalnego bukmachera w Polsce.

  1. Czy STS był świadomy, że Better Collective za pomocą reklam PPC promuje w Polsce nielegalnego operatora jakim jest Betsson? Jakie jest stanowisko firmy STS w tej sprawie?
  2. Better Collective dopuściło się złamania ustawy hazardowej i szkody nie tylko na rzecz STS-u, ale również pozostałego rynku hazardowego w Polsce. Jakie działania podjęto, by uniknąć i zabezpieczyć się przed podobnymi sytuacjami w przyszłości?

Poniżej cytujemy odpowiedź STSu:

STS nie jest powiązany kapitałowo z Better Collective. Nie będziemy komentować tej sprawy. Sugerujemy za to kontakt z Better Collective bezpośrednio, skoro sytuacja dotyczy tego podmiotu.

Promocja nielegalnych bukmacherów. Kto na tym traci?

Według różnych szacunków w szarej strefie nadal zawieranych jest około 50% wszystkich zakładów, co niestety nie jest optymistycznym wynikiem. Bez wątpienia wpływa to negatywnie na legalne firmy, które w pierwszej kolejności musiały przejść długi i skomplikowany proces licencyjny, by w ogóle świadczyć swoje usługi na terenie naszego kraju. Następnie funkcjonując na naszym rynku nakładane są na nich obciążenia administracyjne i fiskalne – w tym, jeden z najwyższych podatków jaki funkcjonuje na świecie. Mowa o 12% podatku obrotowym, a także 10% podatku od wygranych kuponów powyżej 2280 złotych. Wszystko to tworzy ogromną dysproporcję pomiędzy korzyściami płynącymi z gry u nielegalnych operatorów a tymi działającymi legalnie.

Z obciążeń które spoczywają na polskich firmach trzeba również wymienić konieczność opłaty do związków sportowych i organizatorów zawodów za możliwość korzystania z wyników (czyt. wystawiania konkretnych zakładów na daną dyscyplinę czy rozgrywki). Polscy bukmacherzy za możliwość wystawiania zdarzeń np. z polskiej ekstraklasy muszą płacić PZPN-owi 0,5% od swoich obrotów brutto tylko za taką możliwość. Mówimy tu zarówno o obrocie wypracowanym na wymienionych zakładach, ale także na wszystkich innych. Redakcja Interplay w tej sprawie w ostatnich latach opublikowała wiele materiałów merytorycznych, a także wysyłała liczne pisma do UOKIK z prośbą o udostępnienie informacji na jakim etapie jest postępowanie, które wyjaśnia, czy takie działanie jest w pełni poprawne. W ostatnim czasie w tej sprawie pojawiło się światełko w tunelu, ponieważ operatorzy ze względu na bierną postawę UOKiK i braku otwarcia na dialog ze strony organizatorów rozrywek sportowych w Polsce są gotowi zaskarżyć nadużywanie pozycji dominującej przez PZPN i Ekstraklasę do Komisji Europejskiej.

Walka z szarą strefą. Apelujemy o ostrożność i debatę

Powyższy przykład pokazuje, że należy być ostrożnym w swoich działaniach, ponieważ wystarczy jeden ludzki błąd, który w konsekwencji sprawi, że wsparcie otrzyma firma z szarej strefy. Uwaga i ostrożność jest wskazana, ponieważ firmy nielegalnie działające w Polsce od długiego czasu pokazują, że nie grają według żadnych zasad. Tym samym trzeba liczyć się z tym, że tego typu okazje, które nawet jeśli wynikają z błędów ludzkich, będą wykorzystywane bez zawahania.

Godnym pochwały jest fakt, że w tej sprawie wszystkie strony w sposób transparentny odniosły się do tematu. Faktycznie doszło do błędu ludzkiego, ale nikt nie starał się go ukryć. Taka postawa jest jak najbardziej słuszna, ponieważ naszym celem jako medium, STS-u jako bukmachera, a także Better Collective jest przeciwdziałanie rozwojowi szarej strefy. W innym wypadku stracą na tym wszyscy, a przede wszystkim gracze, którzy nie będą poddani zasadom odpowiedzialnej gry.

Tym bardziej cieszy nas, że na czerwcowym sejmowym posiedzeniu w ramach Zespołu Parlamentarnego ds. Ochrony Konsumentów i Przedsiębiorców zapoczątkowano debatę na tematami luki hazardowej, a także poszukaniu odpowiednich środków do skutecznej walki z szarą strefą. Wspólnymi siłami jako cała branża hazardowa przy wsparciu regulatora jesteśmy w stanie stawić czoła firmom, które od długiego czasu nie respektują polskiego prawa i działają na terenie naszego kraju nielegalnie.