Branża bukmacherska pomoże brazylijskiej gospodarce?
Organ rządowy odpowiedzialny za prowadzenie inwestycji w Brazylii, PPI zapowiedział plan naprawy gospodarki po pandemii koronawirusa. Jednym z jego punktów są firmy bukmacherskie, dzięki który rząd planuje uzyskać dodatkowe 6,51 miliarda euro.
Narada PPI
Brazylijska Rada Programów Partnerstwa Inwestycyjnego (PPI) w trakcie narady dyskutowała nad wprowadzeniem szeregu procesów koncesyjnych i działań prywatyzacyjnych mających na celu zapewnienie nowych dochodów dla skarbu państwa.
Konsultacje na radzie dotyczyły m.in. prywatyzacji lotnisk, koncesji przydzielanych na nowe obiekty turystyczne i parki narodowe. Dyskutowano także nad tym, jak wykorzystać odpowiednio takie zasoby naturalne jak ropa, gaz, czy minerały. Nie zabrakło również rozmów o branży bukmacherskiej, gdzie planuje wprowadzić się koncesje dla operatorów.
Nielegalny hazard w Brazylii
Co prawda na radzie nie podano dokładnej wartości legalnych zakładów bukmacherskich w kraju, ale zauważano, że przez firmy działające w szarej strefie rząd traci około dwóch miliardów reali, czyli około 1,7 miliarda złotych. Dzięki wprowadzeniu konkretnych zasad regulacyjnych, brazylijski rząd uważa, że będzie w stanie zachęcić operatorów do wprowadzenia nowych technologii, co przełoży się na nowe miejsca pracy.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie nowe prawo wejdzie w życie, ale szacuje się, że będzie to koniec 2020 roku. Cały proces zmian wydłużyła m.in. pandemia koronawirusa, a także prace nad nowym dekretem w tej sprawie. Tym samym rynek zostanie otworzony najprawdopodobniej w 2021 roku. Najprawdopodobniej operatorzy w Brazylii będą płacić 3% podatku obrotowego, ponieważ taka wartość była wpisana w ustawie podpisanej przez prezydenta Michela Temera w grudniu 2018 r. Politycy próbowali w ostatnim czasie ten podatek jeszcze obniżyć, ale bez skutku.
Bartosz Burzyński
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).