Brytyjczycy tworzą specjalistyczne centrum badawcze. Jednym z priorytetów walka z czarną strefą
Wielka Brytania oficjalnie ogłosiła otwarcie największego niezależnego centrum badawczego (GHR-UK Evidence Centre), którego celem jest dogłębne zrozumienie mechanizmów powstawania szkód wynikających z nadmiernego korzystania z rozrywek typu nielegalny gambling.
Inicjatywa, zaprezentowana przez Departament Kultury, Mediów i Sportu (DCMS) w czwartek 14 maja 2026 roku, stanowi milowy krok w kierunku budowania odpowiedzialnego rynku w oparciu o twarde dane naukowe. Projekt ma na celu wypełnienie wieloletnich luk dowodowych, które do tej pory utrudniały tworzenie skutecznych strategii prewencji i leczenia.
Ile to może kosztować?
Nowo powstały ośrodek będzie finansowany przez agencję UK Research and Innovation (UKRI) z puli pochodzącej z wprowadzonej w zeszłym roku obowiązkowej opłaty ustawowej (statutory levy). Na cel ten przeznaczono 20% wpływów z tej opłaty, co w roku budżetowym 2025–2026 przełożyło się na konkretną kwotę 22,1 miliona funtów. Równolegle, w ramach tego samego funduszu, zainwestowano już 25,4 miliona funtów w organizacje zajmujące się bezpośrednim zapobieganiem szkodom. Pracami centrum pokieruje prestiżowe konsorcjum naukowe zrzeszające cztery uniwersytety: w Glasgow, Sheffield, Swansea oraz King’s College London.
Ważnym elementem prac badawczych będzie analiza nowoczesnych form rozrywki, w tym obszarów, w których tradycyjny gambling zaczyna przenikać się ze światem gier wideo i algorytmów społecznościowych. Ośrodek koordynuje obecnie 19 aktywnych partnerstw innowacyjnych oraz uzupełnia 32 szybkie przeglądy dowodowe. Według oficjalnych szacunków przedstawionych przez UKRI, negatywne skutki niekontrolowanego grania kosztują brytyjską gospodarkę co najmniej 1,4 miliarda funtów rocznie, wpływając destrukcyjnie na zdrowie publiczne, system sprawiedliwości oraz statystyki dotyczące depresji i samobójstw.
Kwestia czarnej strefy
Jednym z kluczowych wyzwań, przed którymi staną badacze, jest zdiagnozowanie skali zjawisk, za które odpowiada czarna strefa. Podmioty działające bez licencji i poza systemem podatkowym nie stosują żadnych mechanizmów ochronnych, co drastycznie zwiększa ryzyko u użytkowników. Zrozumienie motywacji graczy uciekających tam, gdzie dominuje czarna strefa, pozwoli na lepsze dostosowanie narzędzi blokujących oraz wzmocnienie kampanii edukacyjnych, nad którymi nadzór w nowym centrum powierzono Martinowi Jonesowi – ekspertowi ds. doświadczeń osób dotkniętych tym problemem.
Ośrodek kładzie ogromny nacisk na całkowitą niezależność od komercyjnych interesów sektora. Kwestia ta była przedmiotem burzliwych debat parlamentarnych w kwietniu 2025 roku, kiedy to posłowie zwracali uwagę na ryzyko lobbingu ze strony firm, dla których gambling stanowi źródło dochodu. Dzięki nowej strukturze zarządzania i finansowaniu publicznemu, eksperci będą mogli bezstronnie analizować dane finansowe i behawioralne, dostarczając rządowi rzetelnych argumentów do projektowania przyszłych ustaw regulujących rynek.
Inwestycja w tak duży projekt badawczy pokazuje, że ochrona konsumenta staje się priorytetem dla dojrzałych rynków europejskich. Wyniki prac brytyjskiego centrum mogą w przyszłości stać się standardem legislacyjnym dla innych krajów. Ostatecznie walka o bezpieczne środowisko gry wymaga silnego ograniczenia zasięgów, jakie posiada nielegalna czarna strefa, oraz promowania przejrzystości, która powinna być fundamentem każdej działalności operującej w segmencie komercyjnego gamblingu.
Bartłomiej Najtkowski
Więcej Ogolna
Sprawa Moniki Dillon. Jaki ma wpływ na branżę gier na pieniądze?
Sprawa Moniki Dillon, byłej prokurator federalnej z Wirginii Zachodniej, stała się kluczowym punktem odniesienia w dyskusji nad bezpieczeństwem tożsamości i integralnością rynku. Wydarzenia te rzuciły nowe światło na to, jak podatne na zaawansowane manipulacje mogą być procedury weryfikacyjne, gdy w grę wchodzą nielegalne powiązania osób odpowiedzialnych dotychczas za ściganie przestępstw.…