Bukmacherka 12 listopada 2020

Gracz twierdzi, że od miesiąca Fortuna nie wypłaciła mu wygranej wartej ponad 100 tysięcy złotych

autor: Maciej Akimow
Miłośników zakładów bukmacherskich wciąż przybywa w Polsce. Mowa oczywiście o graczach amatorskich, którzy marzą o wielkiej wygranej, czy trafieniu popularnej "taśmy" na kilkanaście, kilkadziesiąt lub nawet kilkaset tysięcy złotych. Trafić tego typu kupon jest niezwykle trudno, ale z całą pewnością jest to możliwe, o czym świadczą chociażby wygrane kupony wrzucane przez pracowników firm bukmacherskich na portalach społecznościowych. Wówczas gracze zastanawiają się, na co przeznaczą sumę z wygranego kuponu. Tego "problemu" nie ma niestety gracz, który zgłosił się do nas, ponieważ twierdzi, że od ponad miesiąca nie może doczekać się wypłaty wygranej od Fortuna Zakłady Bukmacherskie, która wyniosła ponad sto tysięcy złotych. 

Czy fortuna się kołem toczy?

Na początku tego tygodnia zgłosił się do nas gracz, który przedstawił dowody – w postaci kuponów – na to, że 4 października 2020 roku wygrał w Fortunie około 104 000 zł, zawierając kilkadziesiąt zakładów na kwotę około 25 000 zł. Do dziś nie otrzymał jednak wygranej pomimo faktu, że po odbiór pieniędzy zgłosił się już 5 października. Dziś mamy 12 listopada, a to oznacza, że zgodnie z regulaminem kupony straciły ważność. Czas na odebranie wygranej wynosi bowiem 30 dni kalendarzowych. Okres ten liczony jest od dnia rozstrzygnięcia się kuponu. Po upływie tego terminu grający traci prawo do wygranej.

Historia jest tym bardziej zdumiewająca, gdyż trudno doszukać się tutaj jakiejkolwiek podstawy do zablokowania wypłaty np. przez match fixing. Wszystkie kupony zostały zawarte na zdarzenia z bardzo popularnych rynków, m.in. Ekstraklasa, Premier League, La Liga, czy Serie A. Pomimo tego – Fortuna, gdy gracz wielokrotnie zgłaszał się do jednego z punktów z wygranymi kuponami – raz umawiając się nawet z księgową bukmachera – po odbiór nagrody, usłyszał najpierw, że firma ma 30 dni na wypłatę wygranej. A jak ten termin zbliżał się ku końcowi – zgodnie z relacją świadka – Fortuna oświadczyła, że kupony został zablokowane na 30 dni. I to nie jeden raz.

Poniżej zamieszamy jeden z wielu wygranych kuponów gracza, który się do nas zgłosił

Relacja gracza

Poniżej autoryzowana relacja gracza z wyżej opisanych wydarzeń:

W punktach stacjonarnych Fortuny zagrałem 3 października kupony za ok. 25 tysięcy złotych, dzięki czemu wygrałem około 104 tysięcy złotych. Było to kilkadziesiąt kuponów, a wszystkie zdarzenia, które się na nich znalazły, odbywały się 3 oraz 4 października tego roku. Następnego dnia (05.10.2020 -przyp.red) poszedłem do punktu Fortuny w mieście, w którym zawarłem kupony, by zgłosić się po wygraną (z racji dużej kwoty, zapewne przelewem). Po wylegitymowaniu mnie i skonsultowaniu sprawy z centralą Fortuny, otrzymałem od pani informację, że Fortuna nie przeleje mi wygranej od razu, ale w ciągu 30 dni na pewno to uczyni.

Nie chciałem co kilka dni słuchać, że „Fortuna jeszcze nie wypłaci”, więc poczekałem prawie do końca ważności kuponów i dopiero kilka dni przed, tj. około tygodnia temu, w czwartek 29 października 2020 roku wysłałem maila do Fortuny (do księgowej, która się takimi wypłatami zajmuje, a potem do jej zastępczyni), ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Zadzwoniłem wówczas do księgowej bukmachera i zapytałem, czy moja wypłata ok. 100 tys. zł jest już gotowa i czy mogę jechać z kuponami do punktu stacjonarnego Fortuny. Pani zapytała o dokładną kwotę, gdyż tego dnia miała kilka maili z prośbą o przelanie wysokich wygranych (podobnych kwot). Po dokładnym ustaleniu, potwierdziła mi, że kupony zostały sprawdzone przez bukmachera i mogę jechać do punktu.

Gdy dojechałem do punktu stacjonarnego Fortuny, zostałem poproszony o wypełnienie kartki ze swoimi danymi osobowymi, zostałem też wylegitymowany, po czym pani z punktu zadzwoniła do centrali Fortuny, do księgowej i przekazała mi telefon. Księgowa powiedziała, że jednak dzisiaj tego nie załatwimy. Na moje pytanie „dlaczego – przecież przed chwilą powiedziała mi pani, że wszystko jest załatwione i mam jechać do punktu?” usłyszałem, że mają teraz „problemy techniczne z bankiem”. Odpowiedziałem, że wiadomo, że nie chodzi o żadne problemy techniczne, tylko po prostu nie mają takiej kwoty na jednym koncie, ale to dla mnie nie jest problemem – mogę dostać od nich 2 czy nawet więcej przelewów z różnych banków, na mniejsze kwoty, jedynie aby się suma zgadzała.

Pani dalej zapewniała mnie, że chodzi o jakieś „problemy techniczne”. Wówczas ją zapytałem, czy jutro będą mi przelewali tę wygraną – tak jak ostatnio – z mBanku (wówczas dostanę przelew natychmiast – jako przelew wewnętrzny), czy tym razem z jakiegoś innego banku. Księgowa odpowiedziała, że jeszcze nie wie, bo nie wie na jakim koncie uda im się na jutro mieć odpowiednie środki. Ta, jakże „błyskotliwa”, odpowiedź pani księgowej nie pozostawiała już żadnych wątpliwości, że od samego początku nie chodziło o żadne problemy techniczne.

Pomijając te krętactwa, zgodziłem się na przelew jutro, czyli w piątek 30 października. Księgowa powiedziała, że jutro pracownica te kupony scashuje, a wygrana zostanie mi przelana na konto. Pracownica wzięła moje kupony do sejfu i następnego dnia od rana miała je cashować. Nie planowałem już pojawiać się w punkcie, ale jednak przejeżdżając niedaleko w piątek tuż po godz. 9:00, zajrzałem do punktu upewnić się, że cashowanie kuponów przebiega bezproblemowo i sprawnie, i zdążę jeszcze tego samego dnia dostać przelew. Gdy wszedłem do punktu to usłyszałem od ekspedientki, że ma dla mnie przykrą wiadomość – że Fortuna podjęła decyzję o wstrzymaniu mojej wypłaty na okres 30 dni. Zszokowany zapytałem, o co chodzi i wtedy wręczyła mi kartkę z wydrukiem artykułu Ustawy o grach hazardowych, gdzie było napisane, że w sytuacji, gdy są wątpliwości co do dysponującego dowodem wygranej, to taką decyzję można podjąć (wstrzymać wypłatę wygranej, a gdy się to okaże niesłuszne, to wypłacić wygraną wraz z odsetkami za okres wstrzymania). Absurd totalny, ponieważ tak to każdemu można powiedzie jak ktoś przyjdzie odebrać wygraną: „Wie pan co, ale my to mamy wątpliwości czy to aby na pewno są pana kupony”. Przecież ja nikomu tych kuponów nie ukradłem, należą do mnie.

Dalsza dyskusja z ekspedientką z punktu nie miała sensu, więc wziąłem kupony i zadzwoniłem do księgowej. Księgowa oznajmiła mi wówczas, że jeśli chcę poznać powód zawieszenia mojej wygranej, to mam wystosować oficjalne pismo (koniecznie pocztą tradycyjną, nie mailem!) do zarządu Fortuny. Powiedziałem, że tego nie zrobię, bo za kilka dni kończy się ważność kuponów, więc nie zdąży nawet dojść do obrotu korespondencji pocztowej. Poza tym, nie mam obowiązku ani ochoty korespondować z Fortuną i dowiadywać się, czym się kierowali postępując nielegalnie i wstrzymując po raz kolejny moją wypłatę. Chcę jedynie odebrać moją wygraną. Powiedziałem jej o tym, że po pierwsze nie ma żadnych podstaw, żeby twierdzić, że to nie są moje kupony, a po drugie, nawet gdyby wstrzymać wypłatę na 30 dni (bezprawnie, bo nie ma ku temu podstaw w tej sytuacji), co niestety zrobiono 5 października, to już zupełnie nie ma możliwości zrobienia tego po raz kolejny. Tak to przecież można sprawę odwlekać w nieskończoność.

Księgowa poradziła mi zadzwonić do działu prawnego. Niestety, nikt tam nie odbierał (wielokrotnie), więc znowu zadzwoniłem do księgowej, która powiedziała, że ona to dla mnie wyjaśni. Miała do mnie oddzwonić po chwili, ale nie zrobiła tego przez kilka godzin, więc sam znowu zadzwoniłem i okazało się, że zablokowała mój numer telefonu. Próbowałem się wielokrotnie dodzwonić, ale „abonent był niedostępny”. Natomiast dzwoniąc z innego numeru, nieznanego Fortunie, abonent już był dostępny… Wysłałem wtedy maile do obu księgowych Fortuny z żądaniem wypłaty wygranej w poniedziałek, ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Odczekawszy kilka dni – aż nadejdzie koniec ważności kuponów, pojechałem do punktu zażądać wypłaty, czego mi odmówiono. W takim wypadku (skoro zaraz kupony stracą ważność i będą warte tyle co makulatura – a Fortuna zadbała o to, żebym nie miał żadnego potwierdzenia od nich, że byłem z kuponami, albo, że wstrzymują mi wypłatę, bo tylko mówili, nie dawali pism, na maile nie odpisywali) byłem zmuszony zgłosić sprawę na policję, gdyż jest to po prostu oszustwo.

Policja zgłoszenie potraktowała bardzo poważnie. Po chwili w punkcie Fortuny pojawili się policjanci z pionu kryminalnego i przeszli do wykonywania swoich czynności – porozmawiali z ekspedientką, zrobili zdjęcia wszystkich kuponów, wraz z kodami. Jeden z policjantów rozmawiał wtedy jeszcze z kierowniczką regionalną Fortuny (pracownica zadzwoniła do niej i przekazała telefon policjantowi) i otrzymał od niej informację, że Fortuna od dzisiaj (tzn. od tamtego dnia) od nowa będzie naliczała 30 dni zawieszenia wypłaty moich wygranych (czyli już po raz trzeci…). Oczywisty absurd i postępowanie nielegalne, bo tak to można w nieskończoność zawieszać te wypłaty. Wypłatę można wstrzymać na 30 dni tylko raz i tylko, gdy są ku temu przesłanki. U mnie wypłatę wstrzymano 3 razy i to nie mając ku temu żadnych przesłanek (kupony są moją własnością, nikomu ich nie ukradłem, nigdzie ich nie znalazłem itp.).

Wczoraj (5.11.2020) dowiedziałem się, że pomimo tego, iż nie zdążyłem jeszcze sprawy zgłosić na policję ani do prokuratury, to policja sama z urzędu wszczęła już śledztwo w tej sprawie na podstawie interwencji policjantów z pionu kryminalnego. Poza tym, jeśli nie otrzymam mojej wygranej, to zażądam jej wypłaty z depozytu, który każdy bukmacher ma w Ministerstwie na poczet niewypłaconych wygranych. Wydaje mi się, że lepiej wygrane wypłacać uczciwie i porozumieć się polubownie (nawet jeśli chwilowo ma się problemy z płynnością finansową), ale jak widać – można różnie – jak kto woli. Liczę na szybkie zamknięcie sprawy i wypłatę mojej wygranej wraz z należnymi mi odsetkami

Internet, a rzeczywistość

Sprawa sama w sobie jest bardzo ciekawa, ale dodatkowo dotyczy firmy bukmacherskiej, która bardzo często chwali się na portalach społecznościowych tym, że gracze wygrywają bardzo duże sumy. Robi to z oficjalnego profilu firmy, a kupony z wysokimi wygranymi wrzucają również pracownicy bukmachera. W tym także prezes zarządu, Konrad Komarczuk:

Co więcej, gdy ktoś zapyta, czy tego typu wygrane są wypłacane, prezes stanowczo odpowiada, że nie ma opcji, by gracz nie otrzymał wygranej.

Komentarz Fortuny

Oczywiście o komentarz w sprawie poprosiliśmy Fortunę, do której wysłaliśmy poniższe pytania:

Zgłosił się do nas gracz, który przedstawił nam dowody na to, że 4 października 2020 roku wygrał w Fortunie około 104 000 zł, zawierając kilkadziesiąt zakładów na kwotę około 25 000 zł. Do dziś nie otrzymał jednak wygranej pomimo faktu, że po odbiór pieniędzy zgłosił się już 5 października. (W załączniku PDF jednego z wielu wygranych kuponów).

Nie widzimy tutaj pytania, więc siłą rzeczy nie przygotowaliśmy odpowiedzi.

Czy prawdą jest, że 5 października 2020 roku Fortuna zablokowała możliwość wypłaty za wygrane kupony tego gracza na okres 30 dni? Jeśli tak, to jaka była ku temu podstawa?

5 października br. nie zablokowaliśmy możliwości wypłaty żadnego z kuponów należących do klientów Fortuny.

Jeśli 5 października 2020 roku Fortuna zablokowała kupony na okres 30 dni, który minął wczoraj o północy, to dlaczego gracz w dalszym ciągu nie otrzymał wygranej? 

Jak wspominamy wyżej, nasza firma nie zablokowała możliwości wypłaty żadnego kuponu dnia 5 października br.

Czy na dziś (5.11.2020) Fortuna posiada zobowiązania wobec innych graczy przekraczające trzy dni z tytułu niewypłaconych środków za wygrane kupony? 

Jako bukmacher przyjmujemy kilkaset tysięcy kuponów dziennie. Można założyć, że obecnie w systemie znajdują się kupony klientów sieci naziemnej, które pozostają niewypłacone. Nie wszyscy gracze zgłosili się po odbiór wygranej.

Czy kupony z dużymi wygranymi zamieszczane w mediach społecznościowych Fortuny i pracowników Fortuny są realnie zawartymi przez klientów zakładami? 

Wszystkie kupony przedstawiane w mediach społecznościowych naszej firmy są realnie postawionymi zakładami. Z uwagi na liczbę ok. 1000 osób zatrudnionych w naszej firmie, nie jesteśmy w stanie śledzić wszystkich ich działań w tym obszarze i odnieść się precyzyjnie do drugiej części tego pytania.

***

Z uwagi na fakt, że odpowiedzi nie były precyzyjne w naszej ocenie, a chcemy przedstawić sytuację w sposób rzetelny, zadaliśmy kolejne pytania, by doprecyzować pewne kwestie.

Zgłosił się do nas gracz, który przedstawił nam dowody na to, że 4 października 2020 roku wygrał w Fortunie około 104 000 zł zawierając kilkadziesiąt zakładów na kwotę około 25 000 zł. Do dziś nie otrzymał jednak wygranej pomimo faktu, że po odbiór pieniędzy zgłosił się już 5 października. Jakie jest stanowisko Fortuny w tej sprawie?”

5 października br. nie zgłosił się do nas po odbiór wygranej żaden klient, który przedstawiłby zamieszczony w załączniku kupon. Nie wpłynęła do nas żadna reklamacja związana z kuponem załączonym do pytania. Wszelkie reklamacje naszych graczy są rozpatrywane przez dział obsługi klienta, zapraszamy do kontaktu.

Wyżej wspomniany gracz twierdzi – tutaj cytujemy –  “30 października, gdy wszedłem do punktu Fortuny, usłyszałem od ekspedientki, że ma dla mnie przykrą wiadomość, ponieważ Fortuna podjęła decyzję o wstrzymaniu mojej wypłaty na okres 30 dni. Zszokowany zapytałem, o co chodzi i wtedy wręczyła mi kartkę z wydrukiem artykułu Ustawy o grach hazardowych, gdzie było napisane, że w sytuacji, gdy są wątpliwości co do dysponującego dowodem wygranej, to taką decyzję można podjąć (wstrzymać wypłatę wygranej, a gdy się to okaże niesłuszne, to wypłacić wygraną wraz z odsetkami za okres wstrzymania)“. Czy takie wydarzenie 30 października miało miejsce? A jeśli miało, to proszę powiedzieć, skąd Wasze wątpliwości, że akurat ten gracz nie był posiadaczem swoich kuponów?

Fortuna nie odnosi się do sytuacji związanych z przypadkami dotyczącymi konkretnych graczy.

Ile razy Fortuna wyżej wymienionemu graczowi zablokowała wygrane kupony (czyli zawiesiła wypłatę wygranych – przyp. red) w dniach o 5 października do 6 listopada na okres 30 dni?

Jak wyżej.

Standardowo, jak długo Fortuna wypłaca wysokie wygrane w okolicach 100 000 zł? 

Wypłaty realizowane są bez zbędnej zwłoki. W przypadku wygranych w sieci Internet iKonta graczy zasilane są automatycznie niemalże w czasie rzeczywistym. W sieci naziemnej czas wypłaty uzależniony jest od terminu, w którym gracz zgłosi się po odbiór wygranej, na co zgodnie z regulaminem ma 30 dni. W przypadku chęci wypłaty gotówkowej i konieczności zasilenia punktu naziemnego gotówką proces może potrwać do 24h. Jeżeli wymagana kwota dostępna jest w punkcie, bądź kiedy gracz wyrazi chęć uzyskania wygranej w postaci przelewu na wskazane konto wypłata realizowana jest bezzwłocznie w godzinach pracy działu finansów Spółki, tj. w godzinach od 8:00 do 18:00.

Potwierdzenie policji

Rzecz jasna zgłosiliśmy się również do rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Tczewie, która prowadzi sprawę.

Dzień dobry, w odpowiedzi na przesłanego e-maila informuję, że  2 listopada tczewscy policjanci w jednej z placówek zakładów bukmacherskich przeprowadzili interwencję w związku ze zgłoszeniem od osoby, o której napisał Pan w mailu. Mundurowi w tym czasie ustalili w rozmowie ze zgłaszającym, że chciał wypłacić w placówce ponad 100 tys. złotych, które wygrał, jednak nie mógł tego zrealizować z powodu sprawdzania autentyczności kuponów. W związku z powyższym śledczy od zgłaszającego przyjęli zawiadomienie o popełnionym przestępstwie przywłaszczenia mienia. Na tę chwilę trwają czynności w tej sprawie – czytamy w wiadomości tczewskiego rzecznika policyjnego.

Mamy więc pewność, że sprawą zajmują się już organy ścigania, które są w trakcie przeprowadzania odpowiednich czynności. Sprawa jest rozwojowa i na pewno będziemy na łamach Interplay informować, jaki będzie jej dalszy przebieg.

tagi:Fortuna