Lockdown w Wielkiej Brytanii. William Hill wycenił straty
Potentat w branży hazardowej nie ma wątpliwości, że zamknięcie handlu detalicznego na Wyspach wpłynie na wynik finansowy firmy. William Hill twierdzi, że lokalne blokady mogą kosztować firmę nawet 2 miliony funtów.
Spadek przychodów
William Hill ujawnił 9% spadek przychodów w trzecim kwartale w swojej najnowszej aktualizacji sprawozdania finansowego.
Co prawda grupa odnotowała „dobre postępy we wszystkich działach”, ale stwierdziła, że dwa miliony funtów mogą zostać utracone w handlu detalicznym w związku z najnowszymi środkami koronawirusa wdrożonymi przez rząd Wielkiej Brytanii.
Oświadczenie z ich aktualizacji handlowej brzmiało: – W odniesieniu do dalszych lokalnych blokad, szacujemy, że średnio zamknięcie 100 sklepów na cztery tygodnie zmniejszy EBITDA o ok. 2 mln GBP, z wyłączeniem korzyści z jakichkolwiek programów wspierania zatrudnienia, do których Grupa może się kwalifikować.
– W chwili obecnej około 10% naszych nieruchomości handlowych znajduje się w regionach, w których lokalny poziom ostrzegania o COVID-19 jest sklasyfikowany jako „bardzo wysoki” zgodnie z najnowszym wytycznymi rządu – czytamy w oświadczeniu.
Nowe obostrzenia
W Wielkiej Brytanii pojawił się niedawno szereg nowych ograniczeń wprowadzonych wraz ze wzrostem liczby przypadków COVID-19. W tym tygodniu ogłoszono, że Manchester wejdzie w blokadę poziomu 3, w wyniku której punkty bukmacherskie zostaną zamknięte w piątek.
Pomimo spadku przychodów i obaw związanych z nowymi środkami blokowania, dyrektor generalny William Hill Ulrik Bengtsson wyraził zadowolenie z wyników firmy w ostatnich miesiącach: – Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników handlowych grupy, które są wynikiem zaangażowania, odporności i ciężkiej pracy naszych zespołów na całym świecie.
– Odczuwam wielką dumę z pracy naszych ludzi. Pchnęliśmy firmę do przodu, nieustannie koncentrując się na naszych klientach, zwiększając konkurencyjność naszego produktu i utrzymując bezpieczeństwo graczy jako jeden z naszych najwyższych priorytetów. Co więcej wzmocniliśmy zespół liderów, a oni z kolei umożliwili swoim zespołom realizację naszych planów – zakończył Ulrik Bengtsson.
Bartosz Burzyński
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).