LOTTO najwyżej w rankingu serwisów hazardowych. LVBET liderem wśród bukmacherów
Jak wynika ze statystyk z badania Gemius/PBI opracowanych przez „Wirtualnemedia.pl” w kategorii hazardowej zarówno pod względem liczby użytkowników, jak i odsłon najpopularniejszym serwisem jest Lotto.pl. Serwis LOTTO, którego właścicielem jest Totalizator Sportowy tylko w październiku odwiedziło 3,66 miliona użytkowników (wykonali 74,03 miliona odsłon – przyp.red). O tym jak duża to liczba najlepiej świadczy fakt, że […]
Jak wynika ze statystyk z badania Gemius/PBI opracowanych przez „Wirtualnemedia.pl” w kategorii hazardowej zarówno pod względem liczby użytkowników, jak i odsłon najpopularniejszym serwisem jest Lotto.pl.
Serwis LOTTO, którego właścicielem jest Totalizator Sportowy tylko w październiku odwiedziło 3,66 miliona użytkowników (wykonali 74,03 miliona odsłon – przyp.red). O tym jak duża to liczba najlepiej świadczy fakt, że składa się ona na 13,04 % wszystkich polskich internautów. Co ciekawe w zestawieniu nie uwzględniono internetowego kasyna „Total Casino”, które również należy do Totalizatora Sportowego. Można się domyślać, że z tym serwisem wynik LOTTO byłby jeszcze lepszy, ponieważ w sierpniu firma podała, że do końca lipca serwis zanotował 2,24 mld zł wpływów, co przełożyło się na 40 % jej łącznych wpływów.
Jeśli chodzi o serwisy bukmacherskie największe zasięgi miał LVbet, co nie przełożyło się jednak na wysoką liczbę odsłon:
LVBet.pl – 2,27 miliona użytkowników – 8,89 milion odsłon
eFortuna.pl – 906,6 tysiąca użytkowników – 24,61 miliona odsłon
STS.pl – 896,2 tysiąca użytkowników – 30,58 miliona odsłon
Totolotek.pl – 238,5 tysiąca użytkowników – 3,12 miliona odsłon
eToto.pl – 139,8 tys – tysiąca użytkowników – 813,2 tysiąca odsłon.
Co ciekawe dwóch operatorów, którzy nie posiadają zezwolenia na działalność hazardową w Polsce, zajęło wysokie miejsca w rankingu. Fakt ten jest o tyle niepokojący i zaskakujący, ponieważ te firmy są geoblokowane w naszym kraju w związku z ustawą hazardową.
Bartosz Burzyński
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).