Poker 7 stycznia 2022

Operator kasyna online 888 uniknął sankcji za reklamy na kanałach YouTube

Operator kasyna online 888 uniknął sankcji Urzędu ds. Standardów Reklamy (ASA) w związku z reklamami pokera na kanale Calfreezy na YouTube. Zdaniem urzędników reklamy nie były skierowane do niepełnoletnich osób, co jest równoznaczne z tym, że nie doszło do złamania prawa. 

Reklamy aplikacji pokerowej na YouTube

Reklamy aplikacji 888poker pojawiły się na dwóch filmach w sierpniu tego roku:

  • “I was Youtubers [sic] Taxi driver for 24 hours”.
  • “$10,000 Youtuber poker challenge”.

Oskarżenie podnosiło przede wszystkim kwestie, czy reklama aplikacji hazardowej była skierowana do osób pełnoletnich. Skarga ta nie została jednak pozytywnie rozpatrzona, a to oznacza, że operator nie poniesie konsekwencji.

Reklama skierowana do osób pełnoletnich

Właściciel kanału, Callum Airey był w stanie wykazać, że dzieci stanowią bardzo małą część jego odbiorców. Analityka YouTube wykazała, że ​​7,5% widzów pierwszego filmu miało mniej niż 18 lat, podczas gdy drugi film oglądało jedynie 6% widzów, którzy nie mieli ukończonych 18 lat. Obie dane były poniżej 25% progu ASA, więc uznano, że reklamy nie naruszają standardów, a tym samym nie łamią prawa.

Co więcej 888 zachowało wszelkie standardy przy publikacji reklam, ponieważ obie produkcje zawierały ostrzeżenie, że nie są skierowane do osób poniżej 18 roku życia. Reklamy przedstawiały także logo odpowiedzialnego hazardu.

Właściciel kanału był również w stanie wykazać, że drugi film – który dotyczył konkretnie pokera – miał niższą publiczność poniżej 18 roku życia niż pierwszy, co sugeruje, że treść nie przemawiała do tej grupy demograficznej.

Decyzja ASA

ASA doszła do wniosku, że chociaż w reklamach wykorzystano obrazy aplikacji 888poker, nie próbowano przy tym dotrzeć do najmłodszej grupy docelowej. Nie używano bowiem żadnych sformułowań, czy slangu, którym posługują się nastolatkowie.

Jeśli chodzi o pierwszy film, ASA stwierdziła: – Chociaż film był w tonie humorystyczny, doszliśmy do wniosku, że koncepcja nie miała na celu przekonać do produktu najmłodszych. Nie była atrakcyjna dla młodzieży. Stąd nasza decyzja.