Ogolna 13 września 2021

UEFA otwiera się na branżę bukmacherską. Co z lokalnym prawem?

Dzięki podpisanemu porozumieniu Bwin został Oficjalnym Partnerem Ligi Europy oraz Ligi Konferencji Europy. Umowa potrwa przez trzy najbliższe sezony do 2024 roku. 

Historyczne partnerstwo

Guy-Laurent Epstein, dyrektor marketingu UEFA, powiedział: – Cieszymy się, że udało nam się pozyskać Bwin jako pierwszego w historii Oficjalnego Partnera z sektora branży bukmacherskiej. Jako marka, która definiuje się poprzez kontakt z kibicami i ich pasję do piłki nożnej i klubów w całej Europie, Bwin doskonale pasuje do naszych rozgrywek.

Partnerstwo z Bwin pozwala UEFA na bardziej otwarte zaangażowanie się w sektor zakładów sportowych, dając większy dostęp do informacji rynkowych i wsparcia zarówno z perspektywy uczciwości sportowej, jak i komercyjnej. Bwin jest światowym liderem w zakresie odpowiedzialnych zakładów sportowych z bogatą i wieloletnią tradycją partnerstwa w piłce nożnej, wspierając kluby, federacje i rozgrywki na całym świecie. Ich ogromne doświadczenie z aktywacjami sponsorskimi będzie nieocenionym wkładem w Ligę Europy i Ligę Konferencji Europy – dodał Guy-Laurent Epstein.

Walka z ustawianiem meczów

Jednym z najważniejszych punktów umowy jest wsparcie organizacji piłkarskiej przez Bwin w walce z ustawianiem meczów. Zarówno bukmacherowi, jak i UEFA zależy również na bezpieczeństwie graczy, dlatego partnerstwo zakłada wzajemne wspieranie się w propagowaniu akcji odpowiedzialnego obstawiania.

Jako Oficjalny Partner Zakładów Sportowych Ligi Europy i Ligi Konferencji Europy, Bwin będzie dobrze widoczny w trakcie obu rozgrywek, pojawiając się w tle transmisji i na stadionach, w tym w obszernych reklamach, witrynach internetowych i mediach społecznościowych obu turniejów organizowanych przez UEFA. Tak jak wspomnieliśmy kluczowym elementem partnerstwa będzie zaangażowanie Bwin we wspieraniu walki UEFA z ustawianiem meczów. Integralność piłki nożnej jest bowiem najważniejsza dla obu stron.

Prawa sponsorskie zapewniają również wykorzystanie treści i nagrań z obu rozgrywek na własnych platformach Bwin, a także dostępu do wielu biletów, które bukmacher będzie mógł wykorzystać w swoich konkursach.

Duma z podpisanej umowy

Stephan Heilmann, dyrektor zarządzający Entain Digital Europe, powiedział: – Jesteśmy dumni, że zostaliśmy oficjalnym partnerem Ligi Europy i Ligi Konferencji wraz z innymi dużymi międzynarodowymi markami. Partnerstwo zapewni nam szereg ekscytujących możliwości wzbogacenia oferty dla naszych klientów, tworząc unikalne nowe doświadczenia i treści.

Współpraca z UEFA zapewnia również Bwin niesamowitą platformę dotarcia do fanów na regulowanych rynkach zakładów sportowych na całym świecie, podkreślając naszą niezrównaną kombinację najlepszego produktu i najbardziej odpowiedzialnego środowiska, w którym można obstawiać – dodał Heilmann.

Jak będzie respektowane lokalne prawo?

W tym sezonie w obu rozgrywkach wystąpią 64 kluby. Pochodzą z 35 z 55 federacji członkowskich UEFA, co trzeba uznać za liczbę relatywnie dużą. Tym samym nadużyciem nie będzie napisać, iż spotkania w ramach Ligi Europy i Ligi Konferencji Europy będą transmitowane na całym świecie. Oczywiście dla Bwin to bardzo dobra informacja, ponieważ dotrze do szerokiej grupy odbiorców, ale także do takich, którzy nie będą mogli założyć konta u bukmachera z powodów prawnych. Jednym z rynków, na którym Bwin nie posiada licencji na oferowanie zakładów bukmacherskich jest polski.

W tym sezonie w Lidze Europy wystąpi Legia Warszawa, a jej domowe mecze będą pokazywane na antenie TVP, a więc zobaczy je kilka milionów Polaków. W trakcie transmisji będą widoczne banery Bwin, który w Polsce jest nielegalnym operatorem. Czy jednak bandy reklamowe w krajach, gdzie Bwin licencji nie posiada będą zamieniane?

Redakcja Interplay ma głęboką nadzieję, że władze UEFA zadbają również o respektowanie lokalnego prawa, ponieważ w ostatnich latach przy okazji europejskich pucharów na naszym rynku zareklamowało się wielu nielegalnych bukmacherów. Operatorzy ci pojawiali się na koszulkach drużyn, z którymi mierzyły się polskie kluby. Co ważne licencjonowani operatorzy w Polsce respektują prawo hazardowe w poszczególnych krajach, ale podobna zasada niestety nie działa w drugą stronę.