Automaty 30 sierpnia 2014

Historia hazardu

autor: Interplay
W roku 2006 pod redakcją dr. Grzegorza Wójtowicza w warszawskiej oficynie wydawniczej Twigger S.A. wydana została książka pod tytułem „Grającym sprzyja szczęście”

 Dzisiaj drukujemy wstęp, zaś w sierpniowym numerze rozdział napisany przez Artura Rogalskiego: „Dzieje loterii w Polsce od pierwszych lat istnienia do 1939 r.”.

Będzie to bardzo interesująca lektura.

 

Loteria stara jak świat

Wszyscy lubią wygrywać. Wielu chce grać, aby wygrać: Wystarczy kupić los.

Losowanie wskaże zwycięzców – zdobywców większej lub mniejszej kwoty pieniężnej albo też nagrody rzeczowej.

Łączna wartość wygranych jest równa sumie zapłaconej przez graczy za losy, ale pomniejszonej o wydatki poniesione w związku z losowaniem, koszty promocji gry, podatki, no i zysk dla sponsora i organizatora loterii.

Prostota zabawy jest jej wielkim atutem. Reguły loterii są jasne dla graczy.

Organizacja losowania nie nastręcza trudności. Popularność gry szybko rośnie.

Zawsze też jednak może pojawić się krytyka ze strony zawiedzionych graczy i przede wszystkim przeciwników hazardu.

Szczęśliwy los może zapewnić fortunę, ale o tym, że okazał się szczęśliwy zadecydował przecież przypadek.

Głosy krytyki z czasem milkną. Ludzie grają dalej. I tak jest od wielu stuleci.

Historycy doszukują się źródeł loterii w Biblii. Rzeczywiście, choćby w Księdze Liczb (26, 55-56) Mojżesz otrzymuje instrukcję co do sposobu podziału ziemi:

„Podziału całego kraju dokona się za pomocą ciągnienia losów. Będą otrzymywać każdy swoją część według (liczby) imion w poszczególnych rodach. I tak za pomocą losowania całość dziedzictwa zostanie podzielona zarówno między najliczniejsze, jak i mniej liczne rody”.