Stanowisko nowego brytyjskiego premiera wobec wyścigów konnych i sektora gier na pieniądze
Objęcie funkcji szefa rządu Wielkiej Brytanii przez nowego lidera Partii Pracy Andy’ego Burnhama wzbudziło ogromne poruszenie w brytyjskim środowisku wyścigowym oraz branży gier na pieniądze. Jak wskazuje serwis branżowy „Racing Post”, nowy premier oraz kluczowi członkowie jego gabinetu od lat manifestują wyrazisty stosunek do regulacji rynku gamblingowego.
W centrum uwagi znalazły się pytania o to, jak planowane reformy wpłyną na stabilność finansową dyscypliny, która w ogromnym stopniu opiera się na przychodach ze sponsoringu oraz wpłatach z zakładów bukmacherskich. Dotychczasowa aktywność polityczna Burnhama wskazuje na jego zdecydowane podejście do ograniczania negatywnych skutków gier na pieniądze.
Nowy premier od dawna opowiada się za przyznaniem samorządom lokalnym większych uprawnień w zakresie wydawania licencji dla punktów stacjonarnych oraz kontroli ich lokalizacji. Ponadto aktywnie wspierał kampanie mające na celu całkowite usunięcie reklamy i sponsoringu gamblingowego ze świata sportu. W kręgach rządowych pojawiają się także doniesienia, że Burnham rozważa renacjonalizację National Lottery, co stanowiłoby istotną zmianę w architekturze całego rynku.
Złoty środek
Dla brytyjskich wyścigów konnych zapowiedzi te niosą ze sobą niepewność, ale i przestrzeń do negocjacji. Z jednej strony branża obawia się, że restrykcyjne ograniczenia reklamy gamblingowej osłabią jej budżety. Z drugiej strony wyścigi uzyskały wcześniej pewną ochronę – przy wcześniejszych podwyżkach podatku od gier zdalnych (stawki Remote Gaming Duty do 40% oraz Remote Betting Duty do 25%), sektor wyścigowy został zwolniony z bezpośredniego wzrostu obciążeń. Jednocześnie wyzwaniem pozostają kwestie planowanych weryfikacji płynności finansowej graczy (tzw. affordability checks) oraz przyszłość infrastruktury, w tym zagrożonego zamknięciem toru Kempton Park.
Debata toczy się wokół ogromnych kwot i szerokich interesów gospodarczych. Powołując się na dane przedstawiane przez przedstawicieli sektora, regulowany rynek gier na pieniądze wnosi rocznie do brytyjskiej gospodarki około 6,8 miliarda funtów, generuje 4 miliardy funtów z tytułu podatków oraz zapewnia aż 109 000 miejsc pracy. Przedstawiciele branży argumentują, że nadmierne restrykcje mogą wypchnąć graczy do szarej strefy, pozbawiając budżet państwa dochodów, a dyscypliny sportowe – niezbędnego wsparcia finansowego.
Co budzi obawy?
Z drugiej strony krytycy obecnego modelu zwracają uwagę na koszty społeczne. Z danych szacunkowych wynika, że każdego roku ponad 1 milion osób w Wielkiej Brytanii cierpi z powodu poważnych problemów wynikających z gry na pieniądze. Zwolennicy reform, powołując się na analizy Uniwersytetu w Sheffield, wskazują z kolei, że ograniczenie skali gier na pieniądze o 10% mogłoby przynieść impuls dla szerokiej gospodarki w wysokości 1,25 miliarda funtów oraz przyczynić się do powstania ponad 22 000 nowych miejsc pracy. W gabinecie Burnhama głosy te reprezentują m.in. Wes Streeting, traktujący uzależnienie od gier na pieniądze w kategoriach wyzwania zdrowia publicznego.
Stanowisko Andy’ego Burnhama pokazuje złożoność wyzwania, przed jakim stoi nowy rząd: konieczność zbalansowania ochrony obywateli przed szkodami społecznymi z zachowaniem stabilności branży wyścigowej i wysoki wkład gospodarczy sektora gamblingowego. Jak podsumowuje „Racing Post”, ostateczny kształt polityki rządu będzie zależał od tego, czy nowym władzom uda się wypracować kompromis, który uchroni wyścigi konne przed stratami, jednocześnie realizując obietnice naprawy rynku gier na pieniądze.

Bartłomiej Najtkowski
Więcej Bukmacherka
„Otwarte drzwi dla oszustw” – ostrzeżenie Rady Europy
Podczas gdy firmy bukmacherskie i organizacje sportowe liczą zyski, na horyzoncie pojawiają się potężne oskarżenia o niszczenie integralności sportu. Jak informuje dziennik „The Guardian”, powołując się na list otwarty opublikowany przez sekretarza generalnego Rady Europy, Alaina Berseta, FIFA mierzy się obecnie z głębokim kryzysem tożsamości, w którym głównymi rolami obsadzono…